Nie piszę pamiętnika. Nie jestem na tyle zorganizowana (co zresztą widać po blogu), żeby robić to regularnie. Najbardziej jednak zapamiętuje chwile wtedy, gdy łączę je z jakąś piosenką. Kiedy muzyka leci w tle albo jej tekst jest podobny do danej sytuacji.
To często poprawia mi humor. Jestem zdołowana, a tu nagle w radiu leci piosenka. Ta piosenka. Wtedy oczami wyobraźni widzę te sytuację i najczęściej zaczynam się śmiać.
mua :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz